Wychodzi Kowalski z restauracji i wpada na teściową. Ta patrzy na niego z obrzydzeniem: -Co ciebie widzę, to ty z szynku wychodzisz! -A co byście chcieli? Żebym nigdy nie wychodził? - zobacz
Wnuczek poszedł z babcią do kościoła w Zaduszki. Słucha jak ksiądz czyta wypominki: "Za duszę Jana, Marcina, Henryka, za duszę Adama, Andrzeja, Teofila..." Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciągnie babcie za rekaw: "Babciu, chodźmy stad, bo on nas wszystkich zadusi!" - zobacz
- Słuchaj młokosie, bijmy się. Wygrasz - kury są twoje, przegrasz, wynosisz się stąd. Rzuciły się na siebie, zaczęły szamotać. Obserwuje tę scenę gospodarz. - Że też musiałem kupić koguta - pedała. - zobacz
W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca sie do Gomułki: - Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę? - No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka. - I coście zrobili ? - Zdjelismy sztuke. - Dobrze. A co z reżyserem? - Został zwolniony z pracy. - Dobrze. A autor ? - Nie żyje. - A toście chyba przesadzili... - zobacz
U fryzjera: -Chciałbym się ogolić. -Znudziła się panu broda? -Nie, ale zapomniałem już jak wyglądam. - zobacz
Babcia nieprawidłowo przechodzi przez jezdnię. Widzi to policjant i krzyczy: -Babciu na zebry, na zebry! -Ty idź na zebry, debilu jeden! Ja mom rente! - zobacz
Mąż do żony: - Kochanie, nie widziałaś moich papierosów? - Nie.. Ale zapytaj Jasia, już trzeci raz myje dzisiaj zęby. - zobacz
-Co myśli blondynka wkładając spodnie-ogrodniczki? -"A gdzie są kwiatki?". - zobacz
Lepsza garść trawy niż rano dwie kawy - zobacz
Jaskiniowcy proszą MacGyvera, żeby pomógł im wygnać wężojaszczura, który nie chce wyjść z ich jaskini. - Czy próbowaliście go wykurzyć ogniem? - pyta MacGyver. - Tak. Nie pomaga. - Czy próbowaliście go bić maczugą po łbie? - Tak. Też nie pomaga. - A próbowaliście malować mu na ogonie te wasze scenki z mamutami? - To też nie pomogło. MacGyver wchodzi do jaskini i pyta wężojaszczura: - Słuchaj kolego! Czy mógłbyś znaleźć sobie drugą jaskinię? Tamci jaskiniowcy bardzo by tego chcieli. - Nie ma sprawy, już idę. A nie mogli mi tego powiedzieć sami? - zobacz
Potwora Frankensteina jadącego mercedesem zatrzymuje policjant z drogówki. - Przekroczył pan dozwoloną prędkość. Poproszę o prawo jazdy. Po zajrzeniu do prawa jazdy Frankensteina, policjant mówi: - Co za obrzydliwa morda! Na to Frankenstein: - Obrzydliwa? Lepiej niech pan spojrzy w lustro! - zobacz
Na targu jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi do niego drugi jaskiniowiec, ogl±da zęby brontozaura i pyta: - Ile chcesz za niego? - Trzy garście muszelek. - Pewnie go sprzedajesz, bo ma robaki, zeza i próchnicę? - Nie. Sprzedaję go, bo nie mie¶ci się już w mojej jaskini. - zobacz
Stop dla podywzek cen sprayu! - zobacz
-Na czym polega problem z żartami o prawnikach? -Dla prawników nie są one śmieszne, a dla innych ludzi to nie są żarty. - zobacz
Najpierw kolacja, potem kopulacja - zobacz